2 marca 2014

Tygrysiak w biegu … tutaj chociaż na chwilę :)

Długo mnie tu nie było.

Chyba w ten piękny, ciepły i słoneczny dzień, korzystając z wolnej chwili popołudniową porą warto coś w końcu skrobnąć. Wiem, że jakaś część moich stałych czytelników wciąż czeka na nowe posty, na kilka słów ode mnie. Nie mogę obiecać, że wrócę, że będzie bardziej regularnie, że będzie jak kiedyś. Jeszcze nie teraz. Za dużo się dzieje.

Źródło: tumblr

21 września 2013

Po cichu ...

Wstaję rano kiedy inni jeszcze śpią. Niespiesznie przygotowuję śniadanko i wypijam poranną herbatę. Kiedy świat budzi się do życia, ja już drepczę na autobus. Lekki i wilgotny (a może już nieco mroźny) wiaterek smaga mnie po twarzy. Czasem pomaga mu deszcz. Ale idę przed siebie z uśmiechem na twarzy. Dlaczego ? … Bo jest tak dobrze. Bo coś mega pozytywnego rozpiera mnie od środka (nie, nie jestem w ciąży). Bo od jakiegoś czasu żyję na mega pozytywnym haju (nie, niczego nie biorę, nie łykam i nie wciągam :P). Bo odżyłam i złapałam wiatr w żagle ;)

Źródło: ściągnięte dawno,dawno z zasobów internetu ;)


Chyba każdy ma czasem gorszy moment. Kiedy nie wszystko idzie tak, jak powinno. Kiedy pomimo najlepszych chęci coś nie wychodzi. Też tak miałam. A potem dzięki byciu uparciuchem i nie łapaniu pierwszej lepszej okazji, w końcu dorwałam pracę jaką chciałam.

23 czerwca 2013

Sprawozdanie treningowe i takie tam pierdółki

W życiu każdego człowieka czasem przychodzi taki moment, że pojawiają się nowe lub inne priorytety. Wiąże się z tym również fakt, że trzeba wtedy wiele spraw przeorganizować, zwłaszcza czasowo. U mnie ostatnio pewne sprawy wywróciły się trochę i ten czas trzeba było sobie inaczej zaplanować. Niestety odbywa się to kosztem ćwiczeń, na które nie mam tyle czasu ile miałam jakieś 2 miesiące temu. Jednakże ćwiczyć lubię na tyle, że dłuższe przerwy nie mają racji bytu. Dlatego czas trzeba było skombinować, bo inaczej bym ześwirowała tkwiąc cały dzień przed kompem, pracując, ucząc się i inne takie.

Źródło: tumblr.

Od dwóch tygodni ponownie wróciłam do bardziej regularnych siłowych, ale są one krótsze. Jedynym dłuższym treningiem na jaki sobie regularnie pozwalam jest joga. Do tego od czasu do czasu testowanie treningów z P90X. I tu muszę się przyznać, że ostatnio po rozmowach z Niebieską stwierdziłam, że brakuje mi takiego poukładanego programu. Że jakoś jak robiłam te programy od deski do deski, to wszystko było prostsze, łatwiejsze, jakoś szło do przodu. A teraz …

16 czerwca 2013

Placuszki orzechowo-jaglane bezcukrowe

Piękna pogoda nastała :D Mam nadzieję, że korzystacie maksymalnie i nie zapominacie zadbać o odpowiednią ochronę w postaci kremów z filtrami ;P Ja korzystam, chociaż nie koniecznie na aktywności bardziej sportowe, co raczej ogródkowe. Ale dzisiaj kolejna propozycja z mojej kuchni, która pojawiła się nieco spontanicznie, aczkolwiek idealnie wpasowała się w sezon truskawkowy.


Jest to kolejna bezcukrowa propozycja po ostatnich babeczkach, ponieważ moim zdaniem placuszki same w sobie dzięki orzechom miały taki słodkawy posmak. A jeżeli dodatkowo tak, jak u mnie podacie je z owockami, to naprawdę nie widzę potrzeby dosładzania ich. Można je wykonać na dwa sposoby i oba podaję, możecie wybrać ten, który jest Wam wygodniej wykonać. Do zrobienia placków przydadzą się jakiś pojemnik lub dwa, w którym wszystko wymieszamy, łyżka / mikser/ blender do przemieszania oraz patelnia.

12 czerwca 2013

Tony Horton - P90X - Chest & Shoulders &Triceps

Ostatnio pogoda wybitnie dawała się we znaki. Słoneczne dni przeplatajaly się z dniami pełnymi deszczu i burz. Najgorsze jest, to że czasem, jak pada, to tak naprawdę żadna ochrona typu parasol, płaszcz czy dobre buty nie pomagają - jak ma się zmoknąć, to i tak się zmoknie. Dlatego też dość często w minionych dniach pojawiały się u mnie treningi domowe, gdyż nawet na spacer z psem ciężko było wyjść. Dzięki temu udało mi się przetestować kolejny trening z P90X. Ale, ale, na szczęście podobno, to koniec deszczów :D I ma wrócić ładniejsza pogoda. U mnie dzisiaj już słonecznie :D

Źródło

Tym razem spędzimy z Tonym ok. 55 minut i skupimy się na klatce piersiowej, barkach i tricepsach. Cały trening ma typową budowę czyli rozgrzewka (ok. 7-9 minut), część główna (2 rundy) i krótkie rozciąganie na koniec. W tym treningu przydadzą się Nam: ciężarki lub ekspander, poręcze do pompek, krzesło, ręcznik, notes i długopis. I jeżeli ktoś ćwiczy na płaskiej powierzchni typu panele, to mogą mu się przydać dwa kółka, jakieś ściereczki, na których będzie można w miarę wygodnie przesuwać się po podłodze.

5 czerwca 2013

Babeczki orzechowe bez cukru

Po ciężkich dniach pracy przyszła pora na chociaż odrobinę relaksu. A że kuchnia została pozostawiona bez opieki, to postanowiłam troszkę pobuszować :) W efekcie powstały babeczki orzechowe całkowicie bezcukrowe i bezglutenowe. Pasujące do masełka, dżemu, ale też do wersji bardziej wytrawnych, czyli jakiejś szyneczki lub serka.


Te babeczki, to też taka forma pocieszenia przy tej beznadziejnej pogodzie. Nie wiem jak wy, ale ja marznę :( Już o przemoknięciu po wyjściu na dwór i przewianiu nie wspominam. Ale ogólnie czekam na słońce, jak roślinka na pustyni na wodę :D A teraz do rzeczy - do wykonania babeczek przydadzą się dwa pojemniki, łyżka, łyżeczka, mikser oraz muffinkowe foremki, ewentualnie blender.

1 czerwca 2013

Tony Horton - P90X - Legs&Back

Korzystając z wolnej chwili postanowiłam potestować któryś z treningów z P90X, o którym już Wam co nieco pisałam. To też ma być taka mała rozgrzewka i przygotowanie się do powrotu do mojego normalnego planu, który z różnych powodów musiałam odstawić na bok. Czym się kierowałam wybierając trening do testów ? Hmmm, w zasadzie specjalnych kryteriów nie było. Najpierw myślałam o czymś skocznym, intensywnym, ale ostatecznie stwierdziłam, że mam ochotę na zabawę z hantelkami, więc padło na trening w oparciu o ćwiczenia siłowe.

Źródło

Jak wiadomo w P90X treningi te podzielone są na określone partie. A że mi stęskniło się za czymś na nogi typu przysiady, czy nawet wykroki, to swój wzrok skierowałam w stronę Legs&Back. Przejrzałam filmik i stwierdziłam, że może być fajnie. O tym czy było w dalszej części postu, a najpierw kilka informacji ogólnych dla Was, żebyście wiedzieli z czym tutaj w ogóle mamy do czynienia.