22 marca 2013

Gadżety domowej siłowni - sandbag


Jakiś czas temu przedstawiałam Wam już jeden z gadżetów, czyli hantle systemowe. Dzisiaj pokażę Wam coś co w moim odczuciu może być bardziej przydatne w takich domowych ćwiczeniach. A co najważniejsze ten sprzęt może być używany w wielu różnych ćwiczeniach, więc na pewno jest dość funkcjonalny. Mowa o sandbagu.


Ciężko tak naprawdę określić od kiedy sandbagi są wykorzystywane w treningach. Aczkolwiek osoby zajmujące się tematyką sportu, fitnessu, itp. wskazują, że jest to czas mierzony w setkach lat. To nie jest wynalazek współczesności. Sandbagów w najprostszej formie worków z piaskiem można było doszukiwać się już w treningu gladiatorów w starożytnej Grecji. 


Przenosząc się nieco dalej na osi czasu zauważymy, że sandbagi wyparte zostały przez precyzyjniejsze sprzęty typu hantle, sztangi lub maszyny. Jednakże w latach naznaczonych wojnami wszelkiego rodzaju żelazne elementy, w tym właśnie sztangi, hantle, itp. niezbędne były dla realizacji celów militarnych. Dlatego też zwłaszcza w amerykańskiej armii wrócono do starszych metod treningowych, w tym właśnie wykorzystywania worków z piaskiem.

Ważnym punktem w przywracaniu sandbagów do treningów okazało się opublikowanie książki "Dinosaur Training: Lost Secrets of Strength and Development" (Brooks Kubik, 1996). Autor przywołuje tam przyrządy, które odeszły w zapomnienie właśnie przez wprowadzenie bardziej precyzyjnych sprzętów. Zawartość bazuje na jak to określa sam autor "prawdziwym treningu siłowym", w którym wykorzystywane są te zapomniane sprzęty. Jednocześnie wraca on pamięcią do metod treningowych "złotej ery treningu siłowego", czyli lat 1930-1940. O treningu z sandbagiem autor pisze tak:

"You feel sore as you do because the bags worked your body in ways you could not approach with a barbell alone. You got into the muscle areas you normally don't work. You worked "the heck out of the stabilizers."

Szczególnie w ostatnich latach kiedy trening funkcjonalny zdobywa coraz większe rzesze zwolenników popularność sandbagów nabrała rozpędu. Jest to już nie tylko zwykły worek z piaskiem, ale tak naprawdę dość poważny sprzęt treningowy. Jego popularność podchwycili producenci i dzięki temu w sklepach można znaleźć obecnie dość szeroką ofertę w tym zakresie. To powoduje, że możemy się z nimi zetknąć na siłowniach, fitness klubach, czy nawet nabyć taki sprzęt do własnego, domowego użytku. Po tym krótkim rysie historycznym chciałabym Wam pokazać czym obecnie jest sandbag, czyli jego, jakby to ująć komercyjna wersja.

Najogólniej mówiąc sandbag w wersji kupnej to najczęściej torba, która posiada po kilka różnych uchwytów/rączek umożliwiających jej chwytanie w zależności od potrzeb w danym ćwiczeniu. Co do tego co znajduje się w środku - mamy dwie możliwości. 
  • Pierwsza jest taka, że mamy jedną dużą komorę, często z tworzywa wodoodpornego, do której bezpośrednio wsypujemy piasek, regulując w ten sposób jej obciążenie. 
  • Druga opcja jest taka, że do torby dołączony mamy zestaw woreczków o określonej wadze, zawierających piasek. Regulujemy obciążenie po prostu dokładając lub wyciągając woreczki. 

Zwykle dopuszczalne jest wypełnienie inne niż piasek, np. drobny żwirek.



Co możemy zrobić z sandbagiem ? Chyba najprościej powiedzieć - wszystko :) Można biegać, skakać, wykonywać ćwiczenia znane z treningów siłowych. Dzięki dwóm istotnym elementom, czyli regulacji obciążenia oraz możliwości chwytu mamy do czynienia z naprawdę funkcjonalnym sprzętem. Przykłady ćwiczeń poniżej.




To nie koniec tematyki sandbagów na stronie, kilka informacji jeszcze się pojawi, także bądźcie czujni ;)

Mieliście do czynienia z tego rodzaju sprzętem, a może jest to stały element Waszych treningów ?


Źródła:
Grafika google

10 komentarzy

  1. fajna rzecz! kiedyś na pewno sobie to załatwię. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, nawet bardzo. Też się czaję, ale to w dalszej perspektywie ;)

      Usuń
  2. ooooo, dzięki za ten post, często widziałam sandbaga na filmikach z treningami siłowymi i byłam bardzo ciekawa, jak "to" sie nazywa :) wiesz może, gdzie mogę go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. znalazłam takie w sklepie internetowym cenie ok 300 zł, trochę drogo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro możesz kupić samą torbę z woreczkami za ok. 110-130 zł i samej sobie napełnić te woreczki ;)

      Usuń
    2. Dokładnie na upartego można samemu zrobić taki sandbag znacznie niższym kosztem :)

      Usuń
  4. Chyba nie jestem przekonana do sandbag, co prawda nigdy nie miałam ich w rekach ale wole twarde, stabilne, równomierne obciążenie. jednak z chęcią wypróbuje jeśli będzie "pod ręką".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sandbagiem pracuje się inaczej niż z wolnymi ciężarami, przede wszystkim dlatego, że często musisz angażować całe ciało. Przy wolnych ciężarach już niekoniecznie. Z drugiej strony to po prostu fajne urozmaicenie ;)
      I myślę, że ma pewną przewagę nad wolnymi ciężarami. Możesz go zabrać na dwór i tam poćwiczyć ;) Z hantelkami, a tym bardziej sztangą już ciężko, więcej zachodu z wytaszczeniem tego.

      Usuń
  5. Za dobrych czasów bodyrock.tv zuzka pokazała sposób jednego z czytelników jak zrobić własny sandbag. Wg mnie jak ktoś naprawdę chce to mieć, to wystarczy jakaś mała torba sportowa z wygodnym uchwytem i kilka opakowań ryżu lub cukru ;] Ja kiedyś zrobiłam z pokrowca na namiot, trochę wytrzymał :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym też będę pisać, czyli jak sobie poradzić, żeby nie przepłacić ;)

      Usuń

Będę wdzięczna za pozostawienie komentarzy po przeczytaniu postów, każdy komentarz uważnie czytam i staram się odpowiadać w miarę moich możliwości ;)

Firmo - komentarze to nie tablica ogłoszeniowa i miejsce na Twoją reklamę, komentarze z linkami trafiają do spamu.

Komentarze na tym blogu podlegają moderacji.